-
Poniedziałek, 20 października 2008
-
[franceinlondon.co.uk](s) o wiele lepiej...:)
-
;) w Tokio zagral odrażającego dziada, ale bywalo przecież lepiej:)
-
[auteurs.s3.amazonaws.com](s) Potwór ze ścieków zastąpił mi kurzy korpus grasujący po Tokio.I dobrze bo Denis Lavant apetyczniejszy
-
-
Czwartek, 2 października 2008
-
Już po wernisażu koniec mojego projektu "Włącz Feminizm". :) Perfekcyjna współpraca z ludźmi z Chłodnej 25. Po przejściach z agencja PR to wręcz objawienie:)
-
Czuć pustkę po postaci, z którą spędziłam wrzesień. Czytając - miałam tak tylko z Anais Nin.
-
Anna nie żyje. "Pan tego pożałuje..."- mocne jak zawsze. Ciekawe, że z audiobooka postać Anny Arkadiewny Kareniny wydaje się być bardziej żywa i bliska
-
[wff.pl](s) gigantyczny jednooki kurzy korpus....kcem to zobaczyć.;)
-
-
Piątek, 19 września 2008
-
kichnełam. nie dziwne skoro przebywam źeńskim obozie pracy na nie ogrzewanym nowolipiu.
-
-
Środa, 17 września 2008
-
czy potrzebowałabym?no ba.
-
"Sądzisz, że potrzebowałabyś takiej świni?" Pytanie obcego człowieka zdumionego kwikiem na widok przykurzonej, plastikowej świnki na szafce w magazynie chłodnej
-
ale ma najładniejszą okładkę i obiecującą objętość co i ja mogę stwierdzić.
-
Może spotkanie z kobietą z Izraela podziała ożywczo. Ciekawa jestem bebechem piszącej Zerui Shalev. Nie wiem czy ost. xiążka jest najlepsza jak twierdzi Amos Oz
-
W czterech porach "świeże kurki".Ja dziś mam strategię przetrwania "na hubę." Grzyb przyklejony do biurka.z daleka od wszelakiej świeżości.
-
-
Czwartek, 4 września 2008
-
No i proszę. Sen erotyczny z udziałem rowerowca. Gęsty i lepki od znaczeń.
-
-
Środa, 3 września 2008
-
Fascynująca poznawczo charakterystyka chopaków od sprzętu. .Rower można sprzedać: na cwaniaka, na poetę, na autko ( autystyczna postawa chyba zwycięży,o dziwo;)
-
Krążę po mieście szukając roweru. To musi być TEN rower.
-
poprosiłam znajomego o kontakt do jakiejś dobrej ...dróbiarni... mając na myśli drukarnię. o kurka...kurza twarz jest coraz gorzej.
-
-
Poniedziałek, 1 września 2008
-
więc była ostatnia niedziela lata. leniwy dzień na nadwiślańskiej plaży.piknikowe kosze, jajka, kanapki, wino, owoce, chipsy czekolada. sukienki, koce, uśmiechy
-
sms o 4 nad ranem " wszystko sobie nadrobimy kochanie" . we śnie chciałam odpisać " to będziemy kurami??" . meczący temat drobiu. wszechobecny.
-
już człowieka wytropili. wydrobili. ble. :)
-
-
Wtorek, 19 sierpnia 2008
-
Znowu w pracowniczym lochu. grrr ciemność i wegetacja, a na zewnątrz wakacyjne słońce....fajnie, że był długi weekend, las plus rower, plus spacer po pradze:)
-
-
Czwartek, 14 sierpnia 2008